Archiwum - października 2005

Dochodzę... do siebie Komentarze (2)
26. października 2005 16:52:00
linkologia.pl spis.pl

Jak to sie zwyklo mówic 'starosc nie radosc' I mam tego najlepszy przyklad. Jest sroda a ja ciagle nie moge sie pozbierac po weekendowym szkoleniu. Jednak szesc godzin snu w ciagu trzech dni to stanowczo za malo.

Towarzystwo okazalo sie fajne a ja juz od dawna potrzebowalem sie wyszalec. Teraz powoli dochodze do siebie.

Na szczescie zdjecia z róznych kompromitujacych harców udalo mi sie przechwycic w calosci.

Wkurw powyborczy powoli mi przechodzi. Zaczynamy sie z Byczkiem zastanawiac nad przeprowadzka do naszych poludniowych sasiadów. Bratyslawa nam sie podoba, blisko do Wiednia, nie za daleko do Budapesztu. Ciesze sie, ze w kazdej chwili moge wrócic do tlumaczen I pisania - nie wazne miejsce, byle by internet byl.

byk-po-raz-drugi : :

Prezydent... Komentarze (6)
23. października 2005 22:56:00
linkologia.pl spis.pl

Nie specjalnie przejmuję się życiem politycznym ale tym razem, patrząc na wyniki wyborów jest mi po prostu... smutno. Po raz kolejny zmuszony jestem powtórzyć: Polacy to głupi naród.

Jeśli wybrałeś Kaczyńskiego to do ciebie te słowa, czytaj uważnie:

Dałeś się zrobić w chuja... Myślisz, że Kaczka da ci to co obiecał? To co potrafią Kaczyńscy najlepiej widać w Warszawie - dużo gadania, zero efektów. Jak to się ładnie mówi, wyruchali cię - nie licz na to, że dostaniesz większy zasiłek czy rentę. Jesteś jedynie drogą do celu, celu którym jest koryto. Ciesz się swoim wyborem póki jeszcze możesz, włącz Radio MaRyja, przeleć żonę, zrób jeszcze kilka głupich dzieci, które ja ci będę utrzymywał ze swoich podatków. Mięso armatnie zawsze się przyda. I nie licz, że w IV Rzeczpospolitej będzie ci lepiej. Dalej będziesz dostawał gównianą rentę czy zasiłek. I będziesz nam zazdrościł. Bo My, mądrzy ludzie zawsze sobie poradzimy. A ty byłeś, jesteś i będziesz nieudacznikiem żyjącym na łasce naszych składek i podatków.

byk-po-raz-drugi : :

Ciąg dalszy... Komentarze (2)
17. października 2005 06:00:00
linkologia.pl spis.pl
Ostatnio zauważyłem, że robię się co raz mniej tolerancyjny. Osądzanie ludzi przychodzi mi z co raz większą łatwością. Jeśli coś/ktoś mi przestaje pasować to zamykam się w sobie, tworzę barierę I po zabawie. Z resztą co raz więcej notek pozostaje na twardym dysku. Pojawia się jakaś niechęć do dzielenia się swoim życiem na blogu. W ciągu ostatnich kilku tygodni kilkanaście razy oglądałem "Lost in translations". Po raz pierwszy, w kinie nie doceniłem tego filmu. Weekend już po raz drugi z rzędu spędziliśmy w Ostravie. Jest tam co oglądać I nie mam na myśli galerii handlowych. Może na moBlog pojawią się fotki... Jak mi się będzie chciało... Po za tym w sobotni wieczór wybraliśmy się do kina na "Plan lotu". Bez czytania recenzji czy opisów. Dla mnie nazwisko Foster jest wystarczającą rekomendacją. Film dobry, trzyma w napięciu choć scena z maskami tlenowymi I gaszeniem światła jest zbyt naiwna I nie pasuje do reszty. Polecam, choć bardziej podobał mi się "Panic room". Następny weekend w Warszawie na jakimś nudnym szkoleniu. Nie chcę, nie mam ochoty. Po raz kolejny to samo. Ile można? A upić się wieczorem to mogę I w domu. A potem będe się jeszcze musiał przed Byczkiem tłumaczyć z tego co tam robiłem. Bez sensu. Myślę że ze skoków w bok już wyrosłem. Kłamać, ukrywać... Jeśli miałbym ochotę na seks z kimś innym to bym to zwyczajnie Byczkowi powiedział. Przed a nie po. Myślę że z dwojga złego obaj byśmy woleli trójkąt niż zdradę.
byk-po-raz-drugi : :

Znudzony Komentarze (3)
10. października 2005 22:48:00
linkologia.pl spis.pl

Ostatnio dosc powaznie zaniedbalem pisanie. Glównie dla tego, ze nie ma o czym. Monotonia zycia zaczyna mnie tak bardzo dusic, ze bije rekordy lenistwa I obojetnosci. Doszedlem do stanu kiedy nie chce mi sie nawet chciec.

Zaczynam co raz bardziej cierpiec na brak wlasnego zycia. Bo jesli jedynymi wydazeniami o których móglbym napisac sa praca I zakupy, to to nie jest zycie lecz wegetacja. W dobrych warunkach lecz jednak wegetacja.

Potrzebuje motywacji do dzialania a tej brak. Byczek akceptuje mnie takiego jakim jestem teraz. Moze nudnego ale stabilnego. Bez szalenstw czy wyskoków, które mialy miejsce w przeszlosci. Siedze wiec w cieplym blotku na które sklada sie praca I zycie z tym jednym, jedynym. Mam ochote na wiecej lecz brak impulsu do dzialania

byk-po-raz-drugi : :